Żołnierze zakończyli sprawdzanie wyznaczonego obszaru związanego z wtargnięciem rakiety w polską przestrzeń powietrzną. O zakończeniu działań poinformowało na platformie X Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ). Wynik poszukiwań był negatywny.
Obecny szef MON w rządzie Tuska - Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do rakiety, która spadła dziś na terytorium Polski, dopiero po dłuższym czasie. Ciekawe, bo w maju, kiedy funkcję te pełnił jeszcze Mariusz Błaszczak i media nagłośniły sprawę rakiety w Zamościu pod Bydgoszczą, zarzucał rządzącym brak reakcji i... "rażącą nieodpowiedzialność". Ba, nawoływał również "do dymisji". Krótka pamięć, panie ministrze?
"Zgodnie z przewidywaniami: Prorosyjskie środowiska świętują ograniczanie zakupu uzbrojenia dla Wojska Polskiego — i gratulują D. Tuskowi (opisywanemu w rosyjskich mediach jako „Nasz człowiek w Warszawie“), że zaoszczędził" - wpis o takiej treści opublikował dziś wiceszef MSZ w rządzie Zjednoczonej Prawicy - Paweł Jabłoński, dołączając niepokojący wpis prorosyjskiego blogera.