Gazeta Polska UJAWNIA: ochroniarz Jaruzelskiego „silnym człowiekiem” Tuska! Czytaj więcej!

MON zapowiada: 9 tys. żołnierzy na granicy w ciągu 48 godzin

Od 1 sierpnia rusza Operacja Bezpieczne Podlasie, której celem jest wsparcie przez żołnierzy Straży Granicznej. Zakłada ujednolicenie procesu dowodzenia i zwiększenie zaangażowania Sił Zbrojnych w ochronę granicy.

Straż Graniczna
mat. arch - X/@Straz_Graniczna (dawny Twitter)

Wiceminister Cezary Tomczyk, wiceszef MON Paweł Bejda oraz szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła w środę na wspólnej konferencji prasowej zapowiedzieli rozpoczęcie 1 sierpnia Operacji Bezpieczne Podlasie, której celem jest wsparcie przez żołnierzy WP Straży Granicznej, utrzymanie "zdolności przeciwzaskoczeniowych" oraz zabezpieczenie i wspieranie sił wydzielonych do budowy przyszłej infrastruktury Tarczy Wschód.

Potrzebna jednolitość na granicy wschodniej i północnej

Tomczyk zaznaczył, że do tej pory na granicy polsko-białoruskiej prowadzono operacje GRYF i RENGAW, które były zarządzane przez różnych dowódców: operacyjnego i generalnego. "Potrzebujemy ujednolicenia tego procesu, tak żeby żołnierz wiedział przez kogo jest dowodzony i by była jednolitość, jeśli chodzi o granicę wschodnią i północną" - dodał.

9 tys. żołnierzy w ciągu 48 godzin

Bejda zapowiedział, że jednym z elementów operacji jest zwiększenie zaangażowania sił zbrojnych na granicy do 17 tys. żołnierzy. Wyjaśnił, że chodzi o 8 tys. żołnierzy służących bezpośrednio przy granicy (w tej chwili jest to 6 tys.) oraz 9 tys. w tzw. odwodzie.

"Jeżeli cokolwiek będzie się działo na granicy, te 9 tys. żołnierzy w ciągu 48 godzin trafi z całym wyposażeniem i uzbrojeniem na granicę, by ją chronić. To będą takie siły szybkiego granicznego reagowania" 

– powiedział Bejda.

Jak podkreślił, dotychczas służbę na granicy pełnili żołnierze z różnych jednostek i dywizji, co ma się zmienić. Chodzi o półroczną służbę na granicy (podobnie jak w przypadku misji zagranicznych), którą żołnierze pełnić będą po wspólnym dwumiesięcznym przeszkoleniu. Dodał, że chodzi o to, by żołnierze szkolili się razem i znali się ze względu na "ważny aspekt koleżeński". "Dobrze jak żołnierze razem służą i przygotowują się do działań" - dodał.

Bejda powiedział, że każdy z tzw. kontyngentów będzie musiał przejść "odpowiednią certyfikację" po której będą one zakwalifikowane do służby na granicy.(PAP)

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

#Operacja Bezpieczne Podlasie #Cezary Tomczyk #gen. Wiesław Kukuła

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

dz
Wczytuję ocenę...
Wideo