Proces przed Sądem Okręgowym w Białymstoku ruszył w połowie listopada. Ma związek z Marszem Równości, który pod hasłem "Białystok domem dla wszystkich" 20 lipca przeszedł ulicami tego miasta. Był legalny, ale towarzyszyło mu kilka kontrmanifestacji, a także "Piknik Rodziny" zorganizowany przez marszałka województwa jako alternatywa do Marszu Równości.
Przejście uczestników marszu kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci, w tym przedstawiciele środowisk kibicowskich; policja musiała użyć gazu. W stronę uczestników manifestacji i funkcjonariuszy rzucano kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa. Trwają śledztwa w tej sprawie, policja ustaliła ponad 140 osób, które w trakcie marszu popełniły różne wykroczenia.
Dwa dni po marszu prezydent Białegostoku wydał obszerne oświadczenie. Wyraził w nim swoje oburzenie wydarzeniami, które miały miejsce. "Uczestnicy legalnego marszu zostali zaatakowani przez zorganizowane grupy, w związku z czym kilkadziesiąt osób zostało poszkodowanych" - napisał.
W oświadczeniu tym jako "wyjątkowo bulwersujące" określił "zaangażowanie w te pożałowania godne ekscesy przedstawicieli PiS w wojewódzkich i miejskich organach władzy samorządowej". Wśród czterech osób z nazwiska wymienił również Henryka Dębowskiego, przewodniczącego klubu PiS w Radzie Miasta Białystok.
- napisał m.in. prezydent Truskolaski w oświadczeniu, które wygłosił też 22 lipca na konferencji prasowej.
Dębowski poczuł się urażony tymi określeniami i wystąpił do sądu z pozwem cywilnym o ochronę jego dóbr osobistych - dobrego imienia, zaufania publicznego i wiarygodności publicznej. Domagał się przeprosin, które miałyby być opublikowane w mediach.
Na pierwszej rozprawie, która odbyła się w połowie listopada, sąd zaproponował stronom ugodę. Pełnomocnicy obu samorządowców mieli nad takim rozwiązaniem wspólnie pracować. Ostatecznie jednak nie doszło do pozasądowego polubownego zakończenia sprawy; powiadomił o tym sąd pełnomocnik Henryka Dębowskiego.
W tej sytuacji sąd zdecydował o wyznaczeniu rozprawy, na którą wezwał świadków i strony postępowania. Rozprawę wyznaczył na koniec stycznia.