W czwartek rano w jednym z domów w Kadłubie (pow. strzelecki) odnaleziono ciała dwóch osób - starszej kobiety i mężczyzny.
Rozpoczęła się policyjna obława za mieszkającym w domu 17-latkiem. Został on zatrzymany wczesnym popołudniem w czwartek pod Krapkowicami, kilkadziesiąt kilometrów dalej.
"Mężczyzna ukrywał się w zaroślach. W chwili zatrzymania nie był uzbrojony, nie stawiał oporu. Był spokojny i niczego nie wyjaśniał. 17-latek został doprowadzony do strzeleckiej komendy" - poinformowała policja. Dzisiaj ma odbyć się jego przesłuchanie w charakterze podejrzanego.
Na ślad zbrodni policja trafiła dzięki pracy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Jego funkcjonariusze znaleźli w sieci filmiki, które mogą być dowodem dokonanej zbrodni na terenie kraju. Ustalono, że filmy mogły zostać nagrane w jednym z domów w Kadłubie pod Strzelcami Opolskimi.
- Policjanci, wykorzystując możliwości techniczne, namierzyli, gdzie doszło do tego zdarzenia. Na miejscu pojawili się policjanci ze Strzelec Opolskich i faktycznie na jednej z posesji w mieszkaniu ujawnili zwłoki dwóch osób. Jak ustaliliśmy, w tym mieszkaniu zamieszkują cztery osoby. Z jedną osobą mamy już kontakt, ta osoba jest bezpieczna - powiedział asp. szt. Piotr Chwastowski z KW Policji w Opolu.
Drastyczny film w sieci
Jak podaje lokalny portal nto.pl, 17-latek zamieścił w sieci nagrania, na których ćwiczył ciosy siekierą w garażu, a następnie zaatakował nią w domu śpiących 38-letniego ojczyma i 92-letnią prababcię.
Prokuratura przekazała, że ciała ofiar miały liczne rany cięte i rąbane.
Film, który zamieścił 17-latek, jest skrajnie drastyczny.
"Ofiary nawet nie mogły się bronić, bo spały. Nastolatek zadawał ciosy tak, żeby zabić, a następnie upublicznił kilka brutalnych filmów na portalu społecznościowym. Na nagraniach widać nie tylko moment zabójstwa, ale m.in. to jak 17-latek smakuje krew, liżąc jedno z narzędzi zbrodni"
- czytamy na portalu nto.pl.
Policja opolska wydała w tej sprawie komunikat.
"W związku z dzisiejszym zdarzeniem w Kadłubie apelujemy o powstrzymanie się od publikowania i udostępniania drastycznych zdjęć oraz nagrań z miejsca zbrodni! W obliczu całej tragedii, rodzina zmarłej 92-latki i 38-latka zasługuje na uszanowanie ich prywatności. Nikt nie chciałby znaleźć się w podobnej sytuacji i oglądać śmierci ani cierpienia bliskiej osoby w Internecie. Szacunek dla zmarłych w wyniku dzisiejszej zbrodni i ich bliskich jest ważniejszy niż jakiekolwiek zasięgi i lajki."
Mieszkańcy wsi opisują rodzinę jako spokojną.
Wczoraj jeszcze byłem w odwiedzinach u mojej mamy. Wszystko było normalnie, nic nie wskazywało, że może wydarzyć się jakaś tragedia. A dzisiaj rano pełno policji. Mama mieszkała z moim siostrzeńcem, jego kobietą i pasierbem. To ogromna tragedia
- mówił w rozmowie z portalem strzelce360.pl syn zamordowanej 92-latki.
Dodał, że 17-latek "był cichy i spokojny" i "głównie przebywał w swoim pokoju".