"Z uwagi na treść wyjaśnień złożonych przez podejrzanych, które zdaniem prokuratora wymagają zweryfikowania, a także biorąc pod uwagę surową karę grożącą za zarzucane tym osobom przestępstwo, (…) prokurator zdecydował się skierować wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Złożone zostaną one jeszcze w czwartek"
– powiedziała prokurator Michulec.
Rzecznik poinformowała, że sąd od chwili złożenia wniosków ma 24 godziny na ich rozpatrzenie.
Agnieszka Michulec w czwartek rano podała, że trzej zatrzymani dzień wcześniej mężczyźni: Roman D. - prezes firmy budowlanej, która zleciła przewiert pod ul. Leszczynową w Szczyrku, oraz Marcin S. i Józef D. - pracownicy firmy budowlanej specjalizującej się w przewiertach podziemnych i wykonujący to zlecenie, usłyszeli zarzuty z art. 163 Kodeksu Karnego.
Mężczyźni są podejrzani o sprowadzenie pożaru i zawalenia się budynku, w wyniku czego śmierć poniosło osiem osób.
"Dotychczas zgromadzony materiał dowodowy uzasadnia podejrzenie popełnienia przestępstwa przez te osoby. (…) To ciąg zdarzeń i zaniechań"
– wyjaśniła Agnieszka Michulec.
Zatrzymanym grozi do 12 lat więzienia.
Rzecznik zaznaczyła, że kwalifikacja prawna czynu jest dla wszystkich taka sama. "Treść zarzutów różni się w zależności od roli, jaką każdy z podejrzanych odgrywał w sprawie" – dodała.
Michulec pytana przez dziennikarzy, czy w sprawie będą kolejne zatrzymania, powiedziała: "Nie przesądzam tego, ale jest to możliwe".
Śledczy nie udzielają informacji na temat wyjaśnień osób podejrzanych.
Do tragedii doszło 4 grudnia wieczorem. Wybuch gazu zniszczył całkowicie trzykondygnacyjny dom. Ratownicy znaleźli w gruzach ciała ośmiu ofiar, w tym czworga dzieci.
Po wybuchu bielska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Śledczy zlecili pisemne opinie powołanych w tej sprawie biegłych z zakresu fizykochemii, budownictwa, gazownictwa, geodezji i geologii.
Przed ponad tygodniem prokuratorzy potwierdzili, że istniał związek między wybuchem gazu w Szczyrku a pracami budowlanymi prowadzonymi pod ulicą, przy której stał zniszczony dom. Podczas badania z wykorzystaniem georadaru znaleziono miejsce uszkodzenia gazociągu, które później zostało odsłonięte i poddane szczegółowym oględzinom.
W poniedziałek bielska prokuratura poinformowała o zakończeniu identyfikacji wszystkich ofiar wybuchu gazu. W czwartek zostały one pochowane na cmentarzu parafialnym w Szczyrku.