Eryk Łażewski: Sąd Rejonowy w Płocku uniewinnił Elżbietę P, Annę P i Joannę G od zarzutu obrazy uczuć religijnych. Wspomniane trzy kobiety nalepiały wokół miejscowego kościoła naklejki przedstawiające Matkę Boską Częstochowską z tęczową aureolą. Swoje naklejki umieściły - między innymi - na śmietniku i przenośnej toalecie. Uzasadnienie wyroku, jakie podała sędzia, było pełne lewackiej nowomowy. Jakby Pan skomentował ten wyrok w pierwszej instancji?
Jan Maria Jackowski, senator RP: Wyrok jest kuriozalny. Dla wielu ludzi wierzących było to ewidentne obrażenie uczuć religijnych. W polskiej tradycji Matka Boża Częstochowska jest szczególną ikoną. I owe panie – podejmując wspomniane działania – w sposób ewidentny wykazały się absolutnym niezrozumieniem tego, na czym polegał ich czyn. I również niezrozumieniem tego, w jaki sposób mogły zranić osoby wierzące. Widać tu ich totalną nietolerancję wobec poglądów i uczuć religijnych.
Natomiast nie wiem, jakie będą dalsze losy tej sprawy. Myślę, że będzie jakieś dalsze postępowanie. I mam nadzieję, że sprawa zostanie rozpatrzona merytorycznie przez wyższą instancję.
Partia Nowoczesna chce w ogóle zlikwidować artykuł o obrazie uczuć religijnych. Co Pan sądzi o tym pomyśle, który zabrałby ludziom wierzącym jedyną prawną możliwość obrony ich wiary?
Absolutnie ten pomysł uważam za bardzo zły. Konstytucja gwarantuje wolność sumienia i wyznania. I dlatego musi istnieć prawna ochrona realizacji tej wolności obywatelskiej.
Natomiast próba wykreślenia tego przepisu pozwalałaby różnym osobom w sposób bezkarny wyszydzać – na przykład - judaizm, islam, religię katolicką, protestantyzm. A ludzie wiary – bez względu na to jakiej religii – zostaliby pozbawieni prawnej możliwości ochrony swojej konstytucyjnej wolności. I z tego punktu widzenia, uważam, że jest to ograniczenie praw obywatelskich oraz ograniczanie swobody realizacji wolności sumienia i światopoglądu.
Wspomniał Pan o judaizmie i islamie. W Polsce rzadko się zdarzają obrazy uczuć religijnych wyznawców tych religii. Zwykle są obrażani katolicy…
Przypomnę, że kiedyś była głośna sprawa szczątek świni rozrzuconych przed meczetem w okolicach warszawskiego Dworca Zachodniego. Czyn ten spotkał się z powszechnym oburzeniem. Uznano go za wyjątkowo drastyczny przejaw nietolerancji i ograniczania wolności religijnych. I o ile pamiętam, w tej sprawie było postępowanie sądowe. Zakończone skazaniem osoby, która się owego czynu dopuściła.
W Polsce mamy tego typu sytuacje. A jeżeli dotyczą one głównie religii katolickiej, to dlatego, że religia katolicka jest w Polsce większościowa. Ale to nie znaczy, że obecne przepisy są tylko dla katolików. One chronią również wolności sumienia i wyznania przedstawicieli innych religii. I należy to uszanować.