W październiku 2010 roku, dzień po zabójstwie Marka Rosiaka w łódzkim biurze Prawa i Sprawiedliwości, na forum jednego z małopolskich portali internetowych pojawił się wpis, aby "prześladować PiS-iorów wszędzie, teraz i zawsze" oraz "spalić biura wyborcze i poselskie PiS". Policja szybko ujęła 30-letniego Michała K. z podkrakowskich Krzeszowic. Mężczyzna przyznał, że jest autorem wpisu, ale zapewniał, że nie chciał nikomu zrobić krzywdy, bo on... żartował.
Prokuratura uznała, że było to nawoływanie do zniszczenia mienia. Niezalezna.pl pisała, że Sąd Rejonowy w Krakowie Krowodrzy wydał jednak skandalicznie łagodny wyrok karząc Michała K. zaledwie grzywną 500 złotych. Zwolnił go nawet z płacenia kosztów sądowych. Prokuratura złożyła sprzeciw od wyroku nakazowego domagając się przeprowadzenia procesu karnego. Ten właśnie się rozpoczął.
- Oskarżony potwierdził fakt umieszczenia wpisu na forum internetowym, natomiast nie poczuwa się do winy i twierdzi, że nie miał zamiaru nawoływać do popełnienia występku zniszczenia mienia - powiedział dzisiaj sędzia Rafał Lisak, rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie.