Proces trwał od trzech lat. Dzisiejsze orzeczenie nakazuje „Polityce” przeproszenie byłej szefowej telewizyjnej „jedynki”. W uzasadnieniu wyroku sędzia stwierdziła, że Cezary Łazarewicz, autor tekstu opublikowanego przez „Politykę”, nie dochował należytej staranności. Choćby nie próbował skontaktować się z Małgorzatą Raczyńską, aby zweryfikować posiadane informacje, które – jak sam zeznał podczas jednej z rozpraw – uzyskał, bo... krążyły w domenie publicznej!!!
- To jest właśnie przerażające. Fundamentalną zasadą dziennikarstwa powinny być obiektywizm i rzetelność. A w ten sposób powiela się niesprawdzone wiadomości. Raz komuś dorobi się gębę i trzeba z tym latami walczyć w sądzie. Przecież, ja już wcześniej wygrałam dwa procesy z Axel Springerem za teksty w „Dzienniku” – mówi portalowi Niezalezna.pl Małgorzata Raczyńska. – Co gorsza, kolportowano nieprawdziwe wiadomości, nie dając mi możliwości komentarza. W ten sposób eliminuje się ludzi z życia zawodowego.
Dzisiejszy wyrok jest nieprawomocny.