Geje i lesbijki ramię w ramię z aktywistami KOD-u wzięli udział w tzw. Marszu Równości, który odbył się w Gdańsku. Tęczowe i kodowskie flagi mieszały się nad głowami uczestników przemarszu. Podążająca za nimi kontrmanifestacja zorganizowana przez środowiska prawicowe i kibicowskie została brutalnie zatrzymana przez policję. Funkcjonariusze wyjątkowo agresywnie potraktowali m.in. córkę gdańskiej radnej Prawa i Sprawiedliwości Anny Kołakowskiej – Marię.
– Podstawowym zadaniem policji było niedopuszczenie do konfrontacji, bo wtedy doszłoby do zamieszek. To zostało przeprowadzone. Pytanie, czy zgodnie z przepisami – mówił o zdarzeniach w programie „Jeden na jeden” w TVN24 szef MSWiA. Mariusz Błaszczak poinformował też, że prowadzone jest postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.
Minister zaznaczył jednocześnie, że przyczyną kontroli są wyłącznie wątpliwości dotyczące zbyt brutalnych działań policji w stosunku do uczestników zajścia. Tożsamość osób poszkodowanych pozostaje bez wpływu na ocenę postępowania gdańskiej policji.
– stwierdził minister.To sam fakt tak brutalnego potraktowania młodej kobiety przez policję jest niedopuszczalny
Zobacz wideo z zatrzymania Marii Kołakowskiej:

W dalszej części rozmowy, poruszono także temat niedawnej śmierci młodego mężczyzny w jednym z wrocławskich komisariatów.
– powiedział minister Błaszczak.Sprawę przejęła prokuratura z Legnicy, a więc niemająca kontaktów z policją wrocławską lub ze sprawami, w których notowany był ten młody człowiek. Działa ona jako bezstronny przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości