Kamil Zaradkiewicz rozmawiając z TVP mówił, że wyroki sądu konstytucyjnego mogą być uznawane za ostateczne dopiero po analizie prawnej, dokonanej przez niezależny organ:
– Każdy sąd, a TK jest sądem, tyle że specyficznym, musi orzekać wg reguł, które ustala ustawodawca. To są chociażby reguły czysto formalne, przepisy dotyczące składów orzeczniczych. Konstytucja w wypadku żadnego sądu, ani Sądu Najwyższego, ani innych sądów, w tym Trybunału, takich reguł nie ustanawia. Ani konstytucja, ani żadna ustawa nie rozstrzyga, nie wskazuje organu kompetentnego, który miałby to rozstrzygać w sposób wiążący.
Po tej wypowiedzi dyrektor został wezwany przez dziesięciu sędziów, w tym prezesa Rzeplińskiego, którzy oznajmili mu, że utracili do niego zaufanie. T
- Ta atmosfera w środowisku prawniczym daje się odczuć od dłuższego czasu i jeśli się to potwierdzi, że taka sytuacja ma miejsce, to rzeczywiście odniosę wrażenie, że będzie przejaw presji, która jest wyczuwalna - mówi Małgorzata Wassermann.