Przypomnijmy, Andrzej Duda wracając wczoraj z Węgier, zatrzymał się w Krakowie. W restauracji Wentzel spotkał się z delegacją amerykańskich senatorów. Tematem rozmów były sprawy związane z bezpieczeństwem, lipcowy szczyt NATO w Polsce i relacje polsko-amerykańskie.
Wczoraj do spotkania tego odniosła się na Facebooku Katarzyna Kukieła. Jej wpis wywołał oburzenie internautów:

Po pytaniach internautów właściciele restauracji odcięli się od słów kobiety. „Szanowni Państwo, restauracja Wentzl jest niezależną firmą. Pani Kukieła nie ma nic wspólnego z naszą restauracją” - napisali na facebookowym profilu restauracji, podkreślając że są „zaskoczeni tym wpisem”.
Portal gazeta.pl wyjaśnił, że Kukieła jest… „współwłaścicielką kamienicy, w której mieści się słynna krakowska restauracja Wentzl”.
Internauci obnażyli rzekomą „apolityczność” kobiety, opisali też jej zaangażowanie w działania Komitetu Obrony Demokracji, przypominając sprawę listu dziękczynnego skierowanego do byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego, który miał napisać jej syn. Kukieła na swoim profilu facebookowym umieszczała też swoje zdjęcia z Bogdanem Klichem i Rafałem Trzaskowskim.
Blogerka o ksywie Zielona Gęś opublikowała print screen KRS firmy PFT KRAKÓW, z którego wynika, że Katarzyna Kukieła jest wiceprezesem zarządu tej spółki. Tymczasem szefem przedsiębiorstwa jest Artur Ładocha – słynny krakowski gangster, bliski współpracownik krakowskiego „króla lichwiarzy”.
Ładocha wpadł, zamieszany w tzw. aferę sopocką. Portale informowały, że „po kupieniu atrakcyjnej nieruchomości od miasta Sopot” miał on zatrudniać syna szefa tamtejszej Platformy Obywatelskiej. Szeroko pisała o sprawie m.in. Rzeczpospolita w artykule „Co łączy krakowskiego gangstera z Sopotem”.
– czytamy w artykule.Według śledczych stał on na czele gangu lichwiarzy z Krakowa, powiązanego z tamtejszymi prawnikami i bandytami z Pruszkowa. Ładocha jest poszukiwany w związku ze sprawą tzw. Kantoru Wielopole - serią brutalnych wymuszeń pieniędzy i nieruchomości, co najmniej od 2000 roku. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura okręgowa w Kielcach