O akcji, którą przeprowadzono w stolicy, poinformowano na profilu Taryfa24. Pojawiła się tam również seria zdjęć. „My przechodziliśmy, przypadkiem, z tragarzami” – napisali autorzy postu.
– czytamy na profilu Taryfa24.NOC SZOKÓW! Dzisiejszej nocy w Warszawie, niektórzy kierowcy Ubera przeżyli ciężkie chwile. Pod kilkoma popularnymi klubami ,,nieznani sprawcy” sprawili lewusom przykrą niespodziankę. Wysadzający klientów uberowcy ,,witani" byli ciemną, śmierdzącą cieczą, coś jakby na bazie oleju i odchodów. Gdzie? Wszędzie! Po szybach, po karoserii, wszędzie... Smród nie do wytrzymania! Ale tak się może zdarzyć, gdy się udaje taksówkę...
– dodano.Dobrze, że nie ucierpiał żaden z klientów uberpatologii, chociaż w przyszłości wszystko może się zdarzyć... Miejmy nadzieję, że nauczka poskutkuje, zresztą ,,nieznani sprawcy” zapowiedzieli, że ,,jutro będzie poprawka”

fot. facebook.com/Taryfa24/print screen
Kierowcy taksówek już od jakiegoś czasu walczą o wyeliminowanie z rynku firm takich jak Uber. Nie tylko w Warszawie. Poznańskie Stowarzyszenie Taksówkarzy petycję w tej sprawie wysłało do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka.
– czytamy w petycji.Domagamy się wreszcie ostatecznego rozwiązania sprawy firm pokroju Uber, które mają za nic polskie prawo. Osoby wykonujące przewozy pod szyldami takich firm łamią prawo nie posiadając wymaganej licencji oraz nie odprowadzając należnych podatków. Działania tego typu firm to tworzenie szarej strefy pod hasłami „nowoczesnych rozwiązań”. Działania te to również dyskryminacja osób wykonujących działalność gospodarczą przewóz osób taxi
Amerykańska firma Uber rozpoczęła działalność w Warszawie w sierpniu 2014 roku. Firma oferuje usługi za pośrednictwem specjalnej aplikacji na smartfony. Należność pobierana jest automatycznie z karty kredytowej „podpiętej” pod aplikację. Kierowcy Ubera nie są zawodowymi taksówkarzami i nie jeżdżą oznakowanymi pojazdami. Uber jedynie pośredniczy między nimi i pasażerami oraz pobiera od kierowców pewien procent tego, co uiści klient. Zdaniem taksówkarzy, to kolejna nielegalna firma przewozowa. Aplikacja szybko stała się popularna, a Polska została trzecim największym rynkiem Ubera w Unii Europejskiej. Warto dodać, że w firmie Uber jeździ były poseł od Palikota – Armand Ryfiński. W poprzedniej kadencji Sejmu słynął z obraźliwych wobec katolików i religii wystąpień.