„Stella”, „Życie za życie”, „Historia Kowalskich”. Filmów o Polakach, którzy oddawali życie za ratowanie Żydów w czasie wojny, nie było wiele. I nie miały one należytego wsparcia finansowego. W odróżnieniu od „Pokłosia” czy „Idy”, które utwierdzały stereotyp Polaka „żydożercy”. Tym większa radość, że na ekrany kin wejdzie duża produkcja fabularna z doborową obsadą, która rzetelnie traktuje jakże ważny i bolesny rozdział naszej historii.
Hania to żydowska dziewczynka, która w 1942 r. została ocalona przez Polaków. Bohaterkę z lat dzieciństwa gra Ewelina Zawistowska, a tę już dorosłą Aleksandra Hamkało. Hania po latach wraca do Polski, by przypomnieć sobie miejsca i ludzi, których spotkała na drodze do przetrwania. Próbuje też przekonać swoich wybawców, by przyjęli medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Ludzie, którzy z narażeniem życia swojego i swoich dzieci ukrywali ją przed Niemcami, nie chcą słyszeć o żadnym wyróżnieniu. Z ich ust padają piękne słowa: „Dziecko jest darem nieba. Nie bierze się za to nagrody”. Retoryka uratowanej Żydówki też jest charakterystyczna:
„Ta wojna się nie skończy, dopóki nie zostaną ukarani zbrodniarze i wyróżnieni ci, którzy stanęli w obronie. I to się należy ofiarom. Przyjęcie medalu to obowiązek. Trzeba dać przykład”.
Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie".