„W porozumieniach Okrągłego Stołu zawarta jest zasada, że nowa demokratyczna polska państwowość będzie budowana w oparciu o struktury PRL. Ta zasada została zakwestionowana w wyborach 4 czerwca 1989 r. przez większość Polaków. Tzw. strona solidarnościowo-opozycyjna nie skorzystała z tej okazji, aby odrzucić porozumienia i podyktować własne warunki odbudowy państwa. W rezultacie po przeszło 20 latach dominuje w naszym życiu politycznym nie tylko mentalność, ale także konkretne struktury i układy personalne z tamtego okresu. Próby zmiany tego stanu rzeczy podjęte w 1992 r. przez pierwszy rząd powołany po wolnych wyborach do parlamentu, a potem w 2005 r. po wyborze Lecha Kaczyńskiego na urząd prezydenta RP zakończyły się niepowodzeniem. W rezultacie mamy dziś w Polsce swoistą hybrydę prawno–ustrojową, w ramach której instytucje demokratycznego państwa prawnego współegzystują z personalnymi i organizacyjnymi układami postkomunistycznej proweniencji” – powiedział premier obalony w nocy z 4 na 5 czerwca 1992 roku.
Jan Olszewski przypomniał, iż akces Polski zgłoszony przez jego rząd „spotkał się wówczas z totalną krytyką większości polskiej klasy politycznej”. Ówczesną próbę lustracji ocenił jako źle przygotowaną z powodu braku czasu. Podkreślił jednak, iż dokończenie lustracji „jest nieuniknione”. Jej brak prowadzi do takich patologii jak „nominacja dawnego komunistycznego szpiega w Watykanie na stanowisko ambasadorskiego w Moskwie z równoczesnym powierzeniem misji przygotowania udziału prezydenta RP w uroczystościach rocznicowych w Katyniu”.
Prezydenturę Bronisława Komorowskiego Jan Olszewski cenił jako „nie spełniającą oczekiwań” i stwierdził:
„W moim przekonaniu nie da się pogodzić wartości i tradycji solidarnościowej ze stanowiskiem Bronisława Komorowskiego w sprawie oceny roli i działalności post PRL-owskich Wojskowych Służb Informacyjnych.”