Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

Powyborcze rozliczenia w PO. Po Komorowskim teraz „kolej na Ewę”

Wyborcze hasło Platformy Obywatelskiej „Kolej na Ewę” okazało się prorocze. Premier Kopacz poszła w ślady Bronisława Komorowskiego i tak jak on pociągnęła PO w dół.

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
Wyborcze hasło Platformy Obywatelskiej „Kolej na Ewę” okazało się prorocze. Premier Kopacz poszła w ślady Bronisława Komorowskiego i tak jak on pociągnęła PO w dół. Zaraz rzuciły się na nią partyjne hieny i kąsają krwawiącą przywódczynię stada. Grzegorz Schetyna już nie kryje, że to on chciałby zająć pozycję alfy. Mści się Radosław Sikorski: „W partii potrzebne jest nowe przywództwo. Ewa Kopacz będzie wiedziała, co teraz zrobić”.

Powyborcze nastroje w Platformie Obywatelskiej nie są fatalne. – Po ośmiu latach oddajemy władzę, to już pewne. Pytanie, czy PiS stworzy rząd samodzielnie. Musimy wyciągnąć wnioski, musimy sobie poważnie porozmawiać o wczorajszym dniu, o dzisiejszym i o tym, co przed nami – mówił w niedzielę w Kielcach Grzegorz Schetyna. Nieobecność szefa resortu spraw zagranicznych na wieczorze wyborczym PO w Warszawie jest znamienna, podobnie jak wystąpienie byłego marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego w Bydgoszczy.

– Jestem osobiście przekonany, że PO jest potrzebne nowe przywództwo. Partia była dowodzona jednoosobowo, bardzo energicznie przez Ewę Kopacz, ona pracowała bardzo ciężko w tej kampanii. Jednak to oznacza jednoosobową odpowiedzialność za wynik. To, że Ewa Kopacz będzie wiedziała, co w takiej sytuacji zrobić – mówił Radosław Sikorski w rozmowie z dziennikarzami TVP.

W obronie swojej szefowej stanął jedynie wicepremier i minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak.

– O wiele bardziej bym wolał, żeby to powiedział na posiedzeniu władz Platformy, a nie w wieczór wyborczy przez media. Myślę, że ja na pewno do takiej dyskusji nie będę dołączał – tak do słów Sikorskiego odniósł się Siemoniak w rozmowie z RMF FM.

I dodał, że nie uważa, „żeby tu było potrzeba jakichś pochopnych ruchów i szybkich decyzji”.

– Natomiast oczywiście jesteśmy partią demokratyczną, każdy może powiedzieć, co uważa – zaznaczył Tomasz Siemoniak.


Co ciekawe, tajna broń kampanii wyborczej PO, którą miał być Michał Kamiński, zniknęła. „Mózg” kampanii współodpowiedzialny za wielką porażkę partii – do tej pory – rządzącej nie pojawia się w mediach, nie rozmawia z dziennikarzami.

Politolog Wojciech Jabłoński nie ma wątpliwości, że największym przegranym niedzielnych wyborów jest Platforma Obywatelska. Porażka PO jest też jednoznaczna z politycznym końcem Ewy Kopacz.

– Ból po stracie władzy będzie tak silny, że musi dojść do rozliczeń – ocenia politolog. I dodaje, że dzisiaj nie wiadomo, kto miałby przejąć władzę w Platformie.

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Dorota Łomicka
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo