Eksperci obawiają się, że nieczytelność kart do głosowania może wpłynąć na dość duży odsetek głosów nieważnych. Ich zdaniem istnieje uzasadnione ryzyko powtórki z sytuacji, która miała miejsce w czasie wyborów samorządowych.
Co jest takiego skomplikowanego w całej procedurze? Po odebraniu kart w lokalu wyborczym należy postawić krzyżyk w kratce przy nazwisku wybranego kandydata na karcie z listami do Sejmu oraz na karcie do Senatu.
Eksperci współpracujący z Fundacją Batorego obawiają się, że wyborcy mogą na przykład „oddać głos” przy nazwie partii na spisie treści. Problem polega na tym, że spis treści łudząco przypomina zamieszczone dalej listy kandydatów poszczególnych partii.
Kolejne ryzyko związane jest z tym, że część wyborców mogłaby na przykład pomylić listę numer 16 ze stroną numer 16.
ZOBACZ FILM:
