ANR nie chce przedłużać umów dzierżawy, z wyjątkiem tych, gdy dzierżawca uczestniczy w programie unijnym. Państwowa ziemia ma być przede wszystkim sprzedawana rolnikom na powiększenie gospodarstw rolnych.
W tym roku ANR ma sprzedać 140 tys. hektarów (wobec 96,5 tys. ha w 2010 r.) i odprowadzić do budżetu ponad 2 miliardy zł. "Po to, by ten plan wykonać, musimy sprzedawać ziemie, które są w dzierżawie" - tłumaczy prezes Agencji Tomasz Nawrocki.
Na koniec 2010 r. w zasobie Agencji było ok. 2,1 mln ha gruntów, z czego większość - ok. 1,6 mln ha - była dzierżawiona. Państwowe grunty głównie są na terenie województw: zachodniopomorskiego, dolnośląskiego, kujawsko-pomorskiego i warmińsko-mazurskiego.
Nawrocki podkreśla, że Agencja nie wypowiada umów dzierżawy, ale proponuje dzierżawcy wykupienie gruntów, które użytkuje. Mają oni prawo pierwszeństwa w nabyciu ziemi. Obecnie umowy są sporadycznie przedłużane. Te, których termin wygaśnięcia jest dłuższy niż sześć miesięcy, są przedłużane tylko wtedy, gdy dzierżawca zamierza lub uczestniczy w programach współfinansowanych z unijnych środków na okres niezbędny do skorzystania z tej pomocy.