W czwartek prezydent powiedział w orędziu, że zwrócił się do Senatu o przeprowadzenie drugiego referendum. Polacy mieliby odpowiedzieć w nim na trzy pytania – dotyczące wieku emerytalnego, obowiązku szkolnego sześciolatków oraz prywatyzacji Lasów Państwowych. Referendum miałoby się obyć 25 października, razem z wyborami parlamentarnymi.
W piątek Bogdan Borusewicz przekazał mediom, że prezydencki wniosek trafił już do Senatu. Podał również, jak dokładnie będą brzmiały pytania:
1. Czy jest Pan/Pani za utrzymaniem dotychczasowego systemu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe?
2. Czy jest Pan/Pani za zniesieniem obowiązku szkolnego sześciolatków i przywróceniem obowiązku szkolnego od 7. roku życia
3. Czy jest Pan/Pani za obniżeniem wieku emerytalnego i powiązaniem uprawnień emerytalnych ze stażem pracy?
Teraz Senat ma dwa tygodnie na podjęcie decyzji ws. przeprowadzenia referendum, ale Borusewicz piętrzy problemy już od samego początku.
– Zmierzam zwrócić się o dodatkowe uzasadnienie skutków prawnych i finansowych, których we wniosku o referendum nie ma – powiedział podczas krótkiej konferencji marszałek Senatu. Borusewicz skomentował też referendalne pytania, jego zdaniem są one „ogólne i nieprecyzyjne”.