Władze Warszawy zapewniały, że instalacja zniknie do 2016 roku. Umowa między autorką instalacji a miastem kończy się pod koniec tego roku. Przeniesienie tęczy postanowiono jednak przyspieszyć.
– powiedziała Julita Wójcik, autorka projektu, który od trzech lat wzbudza kontrowersje wśród wielu Polaków. Przyznała też, że „tęcza” faktycznie zniknie pod koniec sierpnia.Na sto procent nie mogę obiecać, że „tęcza” na plac Zbawiciela nie wróci
Instalacja mierząca ponad 9 metrów wysokości waży ponad 8 ton. Znajduje się na niej 20 tys. sztucznych kwiatków. Podpalana była 7 razy, miasto na jej naprawę wydało krocie. Koszt jej ostatniego remontu wyniósł 70 tys. zł.
Jaka będzie nowa lokalizacja „tęczy”? Mówi się o skwerze przed Zamkiem Ujazdowskim. Żadne decyzje jeszcze nie zapadły.
Na pl. Zbawiciela – zanim jeszcze zniknie „tęcza” – stanie fotomat. Każdy będzie mógł „pożegnać” się z instalacją, robiąc sobie z nią zdjęcie. Później wszystkie fotografie trafią do specjalnego wirtualnego albumu.