Wystarczy moment nieuwagi i dziecko znika z zasięgu naszego wzroku. Zwłaszcza na plażach, na których rozstawionych jest dużo parawanów. Osłaniają one od wiatru, ale też są wysokości kilkulatka i mogą go zasłonić. Mogą tworzyć dla małego dziecka labirynt.
- zaznaczył szef zachodniopomorskiego WOPR-u, Apoloniusz Kurylczyk.Ratownicy dużo częściej poszukują zagubionych dzieci, niż interweniują, gdy ktoś nie radzi sobie w wodzie
Rada jest jedna. Nie spuszczać dziecka z oczu i nie pozwalać samemu wchodzić do morza. W wieżach ratowniczych dostępne są różowe i niebieskie wodoodporne opaski na rękę. Jest na nich miejsce na numer telefonu do opiekuna dziecka.
- tłumaczy Maciej Zalewski z WOPR-u.Chodzi o to, żeby ktoś, kto znajdzie takie dziecko, natychmiast mógł zadzwonić do jego opiekuna
W tym roku do turystów na bałtyckich plażach trafi kilkaset tysięcy takich opasek. Ratownicy przyznają, że system ten sprawdza się. Opaski rozdawane są już drugi rok.