404 głosami Sejm przyjął wczoraj nowelizację o zmianie ustawy o straży gminnej, ustawy prawo o ruchu drogowym oraz ustawy kodeks postępowania w sprawie o wykroczenia, o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Przeciwko było 18 posłów (głównie PSL), jeden się wstrzymał.

(fot. print screen sejm.gov.pl)
Projekt zakłada m.in. zabranie strażnikom miejskim fotoradarów. Nie będą mogli kontrolować kierowców za ich pomocą. Nowelizacja przewidywała także zwiększenie kar finansowych dla kierowców przekraczających dozwoloną prędkość. Ten punkt jednak został w trakcie prac Sejmu wykreślony z noweli.
„Stało się. Straż miejska bez prawa do fotoradarów. Pamiętny dzień !!!” – piszą internauci na wieść o rozpoczętej drodze do pozbawienia Straży Miejskiej prawa do kontroli drogowej kierowców. Podpowiadają co powinna robić SM.
„No i dobrze, bo Straż Miejska powinna pilnować porządku na osiedlach. I powinna w pierwszej kolejności edukować społeczeństwo, a nie z miejsca karać” – napisał jeden z nich.
Kierowcy obawiają się jednak, że pałeczkę po straży miejskiej przejmie Inspekcja Transportu Drogowego.
„Czy ITD nie będzie "łupiła" kierowców ? Czy aby czasami nie chodziło tylko o przejęcie "źródełka" ?”, „Oby tylko ITD nie przejęła pałeczki po Straży Miejskiej i nie zaczęła totalnego polowania na kierowców, jak to robiła Straż Miejska” – zaznaczają komentujący.
Internauci oceniają dotychczasowy sposób używania fotoradarów przez Straż Miejską. Twierdzą, że ITD nie będzie chować się po „krzakach i śmietnikach”.
„ITD raczej nie będzie bawić się z chowaniem radaru po krzakach i śmietnikach, nawet nie mają tylu funkcjonariuszy, żeby to robić. Zapewne zostaną radary w masztach a przenośne znikną” – spekulują internauci.
Sami jednak przyznają, że działania SM nijak miały się do poprawy bezpieczeństwa, co najwyżej do poprawy budżetu.
„To nie dochód tylko złodziejstwo. Dawniej za rogiem też czaił się zbój”, „Koniec pobierania myta! Samorządy będą musiały teraz pokombinować i znaleźć inne źródła dochodów”. „Póki co, to ITD/Policja stawiały fotopstryki w miejscach faktycznie niebezpiecznych, za to straże miejskie i gminne prześcigały się w znajdywaniu coraz bardziej dochodowych miejscówek. Dla budżetu centralnego wpływy z fotoradaru są kroplą w morzu, za to dla gminy to być albo nie być” – piszą.
Pojawiają się też bardziej dosadne wpisy.
„W końcu uprawianie przez straż wiejską prostytucji fotoradarowej się skończy. Ta działalność nie różniła się kompletnie niczym od tej przydrożnej prostytucji. Wprawdzie samo prostytuowanie się nie jest w Polsce karalne, ale już czerpanie z tego zysków-tak. Wójtowie, burmistrzowie uprawiali stręczycielstwo w majestacie prawa. Teraz płacz i lament, bo strażnicy poza prostytuowaniem się nic innego robić nie potrafią” – napisał jeden z internautów.
Co ciekawe, niektórzy twierdzili, że decyzja Sejmu pomoże... strażnikom miejskim.
„Dla strażników ze straży bez fotoradarów to dobra wiadomość. Poprawi to wizerunek straży, nie będą obarczani złą sława za nieswoje winy ( tych straży, które tylko fotoradarami się zajmowały). Przecież są straże miejskie, które robią wiele dobrego. Oby ustawa nie przepadła” – zaznaczył użytkownik sieci.