Oświadczenie (powstałego w 2014 r.) Porozumienia jest reakcją na ogłoszony w zeszłym tygodniu plan finansowy Narodowego Funduszu Zdrowia na 2016 rok. Zatwierdzony 10 lipca nie uwzględnił wymagań stawianych przez członków Ogólnopolskiego Porozumienia podczas wcześniejszych rozmów. Sejmowa Komisja Zdrowia zaopiniowała plan w całości głosami Platformy Obywatelskiej. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości 9 lipca opuścili obrady komisji, ponieważ nie pojawił się na nich ani minister zdrowia ani żaden z jego zastępców.
Dyrektorzy szpitali są przekonani, że plan doprowadzi do likwidacji wielu szpitali powiatowych. - Z jednej strony ogranicza nam się środki, a z drugiej strony musimy poradzić sobie z inflacją w wysokości 8,4 procent, wzrostem płacy minimalnej o 21,21 %, wzrostem wymagań dotyczących m.in. sprzętu, organizacji pracy, płac pielęgniarek… Tego nie da się pogodzić - podkreślał podczas wtorkowej konferencji Zbyszko Przybylski, dyrektor Szpitala Powiatowego we Wrześni. - Strona rządowa nie ma pomysłu jak sprawę rozwiązać, jednocześnie nie bierze pod uwagę naszych opinii - mówiła Barbara Graczyk-Malińska, dyrektor Samodzielnego Zakładu Opieki Publicznej w Kole. Dyrektorzy domagają się zwiększenia dotacji na szpitale o 20 % .
- Niezrozumiała i nie do przyjęcia jest propozycja zawarta w planie NFZ na rok 2016 zakładająca tylko nieznaczny wzrost środków planowanych na finansowanie szpitali. Dowodzi to, że szpitale powiatowe ciągle są niedocenianym elementem polskiego systemu ochrony zdrowia, choć oferują najbardziej efektywną i kompleksową usługę. Realizacja tego zamierzenia doprowadzi do upadku i likwidacji wielu szpitali powiatowych, a tym samym pogorszenia bezpieczeństwa pacjentów, ograniczenia dostępności i jakości usług medycznych - brzmi fragment oświadczenia. - Tylko realne podwyższenia wartości punktu oraz zwiększenie wartości kontraktów pozwoli nam rozwiązać ten problem - podkreślają członkowie OPSP we wczorajszym oświadczeniu.
Organizacja skupia dyrektorów 200 szpitali powiatowych w Polsce, czyli placówek pierwszego kontaktu dla 80 procent pacjentów. Działają w trybie ostro dyżurowym, w pełnej gotowości do pracy. Dyrektorzy zapowiadają, że będą o swoje szpitale walczyć do skutku.- Będziemy apelować do konwentu starostów, mamy czas do listopada, to jest nasze być czy nie być - podkreślała Barbara Graczyk-Malińska.