Dziś rozpoczynają się w Sejmie przesłuchania kandydatów do Rady IPN. Najpierw parlament musi wybrać członków Rady Instytutu i dopiero oni wskażą kandydata na szefa. Faworytem Platformy jest właśnie Eisler. Jego stosunek do tematu jest jednak tajemnicą, bo publicznie nie wyraża entuzjazmu do stanowiska PO. Politycy partii Tuska mówią że nie prowadzili z nim jeszcze żadnych formalnych rozmów.
Kandydatem alternatywnym dla szefa warszawskiego oddziału IPN jest szef krakowskiego oddziału, Marek Lasota. Jego szanse na wybór oceniane są znacznie niżej.