Kandydatka PiS na premiera zapowiedziała, że zostanie złożony wniosek o dodanie pytań we wrześniowym referendum. Tłumaczyła, że bardzo dużo pieniędzy publicznych jest marnowanych, więc jeśli prezydent chce wydać 100 mln zł na referendum, to warto zapytać Polaków o ważne sprawy.
Bronisław Komorowski odniósł się do propozycji wiceprezes PiS. - Można się dopisać do wycieczki szkolnej albo do pamiętnika - powiedział prezydent.Składamy wniosek poszerzony o trzy pytania: podniesienie wieku emerytalnego, czy dzieci 6-letnie powinny pójść do szkoły i o prywatyzację lasów państwowych. To są pytania, które wcześniej były składane w inicjatywach referendalnych. Ok. 5 czy 6 mln ludzi się pod tym podpisało. Jeżeli prezydent Komorowski rzeczywiście miał intencje takie zgłaszając wniosek o referendum, które ma się odbyć 6 września, że chciał zapytać Polaków o ważne sprawy. Referendum kosztuje 100 mln zł, to zapytajmy Polaków co jest dla nich naprawdę ważne – powiedziała Beata Szydło.
Internauci nie pozostali bierni. Powstał hashtag #BronkowyPamiętnik. Użytkownicy Twittera przypomnieli w nich wpadki prezydenta Komorowskiego. Akcję swoim tweetem zapoczątkował "Spirydion Oxymoron":

Szybko pojawiły się kolejne wpisy:


To oczywiście odniesienie do słów Komorowskiego z października 2011 r.: „Nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha. Mówił Jan Paweł Trzeci w 1987 roku… Yyyyy przepraszam, Jan Paweł II”.
Były też nawiązania do nadchodzących wyborów parlamentarnych.


Nieodłącznym motywem wpisów internautów był koniec kadencji Bronisława Komorowskiego.




