Gazeta Polska: Tygrys bez pazurów. MON rządzą Cezary Tomczyk z Mirosławem Różańskim Czytaj więcej!

Stonoga blefował ws. aneksu do raportu z likwidacji WSI? „To jedna wielka prowokacja”

Zbigniew Stonoga powiedział, że jest w posiadaniu XIII załącznika aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych.

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska; Wikimedia Commons/Cassubia1238
Zbigniew Stonoga powiedział, że jest w posiadaniu XIII załącznika aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Napisał, że umieści go „na wielu portalach społecznościowych”. Jednak do tej pory się tak nie stało. – Widać, że to jest jedna wielka prowokacja. Mam duże wątpliwości, czy pan Stonoga mógłby dysponować tego typu materiałem – powiedział portalowi fronda.pl Bartosz Kownacki, poseł PiS, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. skutków działalności komisji weryfikacyjnej.
 
Stonoga napisał w środę na Facebooku, że „umieści na wielu portalach społecznościowych post zawierający załącznik XIII (aneks) do Raportu o działaniach żołnierzy i pracowników WSI oraz wojskowych jednostek organizacyjnych realizujących zadania w zakresie wywiadu i kontrwywiadu wojskowego”. Później zaznaczył, że „zaniesie do Prokuratury załącznik XIII czyli tzw. aneks do raportu WSI” i zapyta, czy publikacja wydruku aneksu może stanowić naruszenie tajemnicy państwowej.
 
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Bartosz Kownacki, były członekkomisji weryfikacyjnej WSI, twierdzi, że jest to prowokacja.
 

Widać, że to jest jedna wielka prowokacja. Mam duże wątpliwości, czy pan Stonoga mógłby dysponować tego typu materiałem, chyba, że w ciągu ostatnich pięciu lat coś dziwnego działo się z aneksem i trafił w przypadkowe – a może właśnie nieprzypadkowe? – ręce. Cowięcej twierdzenie, że będzie pytał prokuratury czy może ujawnić ten dokument, jest absurdalne. Wiadomo, że prokuratura ani nie może wyrazić takiej zgody i nie może w tym zakresie opiniować. Jest odpowiedni tryb ujawnienia aneksu i na pewno nie bierze on pod uwagę decyzji prokuratury.

Parlamentarzysta zaznacza, że prowokacja mogłaby służyć spotęgowaniu zainteresowania, jak również uderzeniu w członków komisji weryfikacyjnej.
 

Najprawdopodobniej to pomysł ludzi, którzy podpowiadają panu Stonodze różne rzeczy i tym razem podpowiedzieli mu próbę zagrania aneksem, licząc na to, że po raz kolejny będzie budziło to zainteresowanie – mówi Kownacki. Dodaje, że może być to bardziej „przemyślana akcja”.
 

Kownacki przypomina, kto osiem lat temu rozpętał aferę marszałka Komorowskiego i przypuszcza, że próbuje się teraz wykorzystać Zbigniewa Stonogę.
 

Wiadomo, kto osiem lat temu rozpętał aferę marszałka Komorowskiego, czyli aferę aneksową; kto próbował wówczas przekupić czy zwerbować członków Komisji Weryfikacyjnej, co się nie udało. Takie próby podejmowali byli oficerowie Wojsk Służb Informacyjnych. W tę gręwłączył się pan prezydent Bronisław Komorowski. Teraz znaleziono być może inny obiekt zainteresowania i próbuje się wykorzystać pana Stonogę – powiedział Kownacki.

Co do możliwości ujawnienia aneksu, poseł powiedział:
 

Znamy wyrok Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. Są określone warunki, w których aneks mógłby zostać opublikowany. To kwestia możliwości jego ujawnienia zgodnych z prawem i orzeczeniem TK. Decyzja należy do pana prezydenta. Są określone zasady i określony tryb ewentualnej decyzji w tym zakresie - powiedział poseł PiS.

 
Zbigniew Stonoga zaapelował w czwartek do Bronisława Komorowskiego, aby „w trybie pilnym opublikował załącznik XIII z raportu WSI. – Nie Zbigniew Stonoga jest w posiadaniu raportu, ktoś ten raport mu dał. Sprawa jest niebezpieczna dla Polski. Ja tej odpowiedzialności na siebie nie wezmę, a pan jak już wiem, wie, że ja nie blefuję – mówi Stonoga w opublikowanym na Facebooku filmie. 

 



Źródło: niezalezna.pl,fronda.pl,facebook.com

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

mg
Wczytuję ocenę...
Wideo