„Antysystemowiec” Stonoga chciał przejąć ludzi Kukiza. Zaoferował miliony złotych na kampanię wyborczą. Później napisał o zgodzie z Januszem Korwin-Mikkem i Pawłem Kukizem. Ten drugi zareagował od razu i sprostował informację. „Nie składałem ŻADNYCH politycznych deklaracji”.
Okazało się też, że Ruch Narodowy nie bierze na poważnie propozycji biznesmena. Tak wynika ze słów prezesa RN, Roberta Winnickiego.
Samuel Pereira – dziennikarz „Gazety Polskiej Codziennej”, zapytał Winnickiego czy przyjmują ofertę Stonogi. Prezes RN zwrócił uwagę, że kwota jaką proponuje biznesmen znacznie przekracza limit funduszy, jaki może wpłacić osoba prywatna na kampanię wyborczą. Dodatkowo zażartował, że Stonoga nie złożył deklaracji członkowskiej i nie odbył pół rocznego stażu. Wobec tego RN idzie do wyborów sam.

Janusz Korwin-Mikke nie dał jeszcze jednoznacznej odpowiedzi. W programie „Tak czy nie” na antenie Polsat News odniósł się do koalicji z Kukizem.
- Co my zrobimy z panem Pawłem Kukizem to się dopiero zobaczy. Nie wiem, czy w ogóle cokolwiek zrobimy razem – powiedział.