Doradca prezydenta stwierdził, że sztab ludzi z PiS-u na siłę szuka powiązań między SKOK-ami, a Bronisławem Komorowskim.
Adam Hofman zaznaczył, że Komorowski „jest obrońcą WSI. Był jej obrońcą w najczarniejszych momentach. Ma ciemne karty z tym związane. I te powiązane ze SKOK-iem [Wołomin]”. Po chwili dodał:
- Wg. mojej wiedzy – a jest to wiedza z poważnych źródeł – związki prezydenta z Wołominem są głębsze. Zadam pytanie prof. Nałęczowi: czy były członek władz SKOK Wołomin – pan Kleszczewski – jest członkiem komitetu honorowego pana prezydenta? Bo wg. mojej wiedzy jest. Jeśli taki człowiek – z zarządu SKOK Wołomin – jest członkiem komitetu honorowego PBK, to to przestaje być zabawne. Zaczyna robić się krucho z argumentacją, że prezydent nie ma nic wspólnego ze SKOK-iem Wołomin – cytuje Hofmana 300polityka.pl.
Tomasz Nałęcz nie dał jednoznacznej odpowiedzi. - Nie wiem, czy jest w komitecie honorowym – mówił. Chwilę później na ratunek przyszła prowadząca program. Powiedziała do Adama Hofmana (Nie da się tego opisać, cytujemy za 300polityka.pl):
M. Olejnik: Panie pośle, musi pan chyba przeprosić prezydenta Komorowskiego, bo pan Kleszczewski nie jest i nie był nigdy w komitecie honorowym pana prezydenta. Właśnie dostałam informację, że nie był.
A. Hofman: Od kogo?
M.O: Z Pałacu Prezydenckiego.
A.H: A to zadzwonili do pani?
M.O: Mam kontakt z wydawcą.
A.H: Ma pani kontakt z bazą! To przybrało formę groteski.