Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Skąd rozbieżności w smoleńskich stenogramach? Bo zerwał się drut w czasie kopiowania nagrań

Okazuje się, że drastyczne rozbieżności czasowe w nagraniach rozmów z wieży kontroli lotów w Smoleńsku zostały wyjaśnione poprzez... zerwanie drutu magnetycznego w czasie ich kopiowania.

Autor:

Okazuje się, że drastyczne rozbieżności czasowe w nagraniach rozmów z wieży kontroli lotów w Smoleńsku zostały wyjaśnione poprzez... zerwanie drutu magnetycznego w czasie ich kopiowania. „Eksperci zespołu Komisji Badania Wypadków Lotniczych w czasie robienia kopii po prostu zniszczyli dowód rzeczowy” - zauważa inż. Marek Dąbrowski – niezależny analityk i autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej.

W kopiach nagrań rozmów z wieży kontroli lotu w Smoleńsku pojawiają się rażące wręcz rozbieżności czasowe. Jeden plik zawiera 4 godziny i 40 minut zarejestrowanych nagrań, podczas, gdy drugi plik „kopia Jak-40 cz. 2” zawiera już tylko 2 godziny 16 minut nagrań. Okazuje się, że przyczyną tych różnic... jest zerwanie drutu magnetycznego w czasie kopiowania.

Jako pierwszy zwrócił na to uwagę dziennikarz TV Republika Michał Rachoń, który na Twitterze zamieścił fragment udostępnionych przez prokuraturę dokumentów i napisał:



Do kwestii rozbieżności czasowych w nagraniach na antenie TV Republika odniósł się inż. Marek Dąbrowski. Podkreśla on, że doszło do sytuacji skandalicznej i wprost zarzuca ekspertom „zniszczenie dowodu rzeczowego”.
 
-  Należy to rozumieć tak, jak zostało zapisane. Eksperci zespołu Komisji Badania Wypadków Lotniczych w czasie robienia kopii po prostu zniszczyli dowód rzeczowy.  Z powodu ich działań został on zniszczony bezpowrotnie – mówił na antenie TV Republika inż. Dąbrowski.
 
Analityk zwraca również uwagę na istotny szczegół związany z rozmową o zejściu samolotu na 50 metrów.

- Nagranie, które poznaliśmy wszyscy kończy się na lądowaniu Jaka-40. Nie słyszymy np. rozmowy o zejściu na 50 m, ona została po prostu wycięta. (...) To, co otrzymaliśmy, nie jest całym zapisem z rejestratora. Celem opublikowania tego materiału w takiej formie jest chęć dopchnięcia śledztwa ws. Smoleńska kolanem i zamknięcia go (...) Całą winą chcą skierować na pilotów, taki był też cel komisji Macieja Laska – oświadczył na antenie TV Republika inż. Marek Dąbrowski.

Autor:

Źródło: Twitter,niezalezna.pl,TV Republika

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane