W rozmowie z tygodnikiem „Wprost” Wodecki oświadczył: „Jeśli Bóg zawarł umowę z gejami i lesbijkami, że będą kochać osoby tej samej płci, to musimy to uszanować. Nie powinniśmy się wtrącać w ich życie prywatne”.
W swoich dywagacjach idzie jeszcze dalej i stwierdza, że polski Sejm „trzeba byłoby rozwiązać”, ponieważ posłowie, którzy w nim zasiadają, „nie rozumieją prostej sprawy – że skoro pary jednopłciowe funkcjonują, trzeba je zaakceptować i uznać prawnie”.
To jednak nie wszystko. Kiedy podczas wywiadu Zbigniew Wodecki dowiedział się, że jako sojusznik LGBT bokser Dariusz Michalczewski trafił na okładkę magazynu dla homoseksualistów „Pride”, oznajmił, że on też by tak chciał. – Wprawdzie jestem hetero, mam rodzinę, ale nie miałbym nic przeciwko okładce takiego pisma – powiedział Wodecki.