Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

PiS nie odpuszcza: Sprawa wyborów samorządowych będzie podnoszona w PE

– Musimy to podnosić. (...) Na jutro przygotowywany jest wniosek i będzie przegłosowane na posiedzeniu stanowisko naszej grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów – zapowiada

Autor:

– Musimy to podnosić. (...) Na jutro przygotowywany jest wniosek i będzie przegłosowane na posiedzeniu stanowisko naszej grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów – zapowiada w rozmowie z portalem niezalezna.pl prof. Ryszard Legutko.
 
Czy po przegranym głosowaniu w PE ws. wniosku o debatę w sprawie wyborów Polsce, PiS będzie nadal podnosił w Parlamencie Europejskim sprawę nieprawidłowości dotyczących wyborów samorządowych w Polsce?
– Musimy to podnosić. Mało kto wie, że PE to taka instytucja, gdzie panuje dyktatura większości i największe partie absolutnie decydują o wszystkim i opozycja nie ma właściwie żadnych praw. Stąd jest też efekt dzisiejszego głosowania mimo przedstawienia argumentów, że tą sprawą warto się zająć, że złamano standardy wyznaczone przez OBWE. Ci, którzy decydują, głosowali przeciw i wniosek upadł. Na jutro przygotowywany jest wniosek i będzie przegłosowane na posiedzeniu stanowisko naszej grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.
 
Jak przeciwna grupa argumentowała odrzucenie waszego wniosku?
– PE ma swoje sympatie i antypatie. Antypatią jest Viktor Orban i było mnóstwo debat i rezolucji przeciw niemu organizowanych i nikt nie podnosił argumentu, jaki podniósł dziś Jan Olbrycht z Platformy Obywatelskiej, że to są wewnętrzne sprawy polsko-polskie. Nikt nie podnosił wcześniej, że chodziło o sprawy węgiersko-węgierskie. Gdy socjaliści przez okres ośmiu lat rządzili na Węgrzech, robili rzeczy niebywałe, niszcząc kraj i bijąc ludzi, to PE nie reagował na to w ogóle, nie zajął wtedy żadnego stanowiska. Tak samo jest w przypadku PO, która jest członkiem dużej grupy i jest jeszcze Tusk. Dlatego nie dopuszczają do żadnej debaty i trudno się z tym przebić, ale trzeba to robić, ta informacja  musi docierać do polityków europejskich, nawet jeśli mają dyscyplinę partyjną i głosują przeciw. Nawet jeśli nie otrzymają informacji od mediów zachodnich. To jest nasz obowiązek, aby to przekazywać.
 
Jak pan ocenia zachowanie europosłów Platformy Obywatelskiej?
– Zachowali się, jak można było przewidzieć. Rozmawiałem nawet z niektórymi, których uważam za przyzwoitych. Powiedziałem im: „panowie, Polska jest w strasznym stanie” – co mi przyznali. Powiedziałem też, że ma się jedno nazwisko. Powiedzieli, że nie uważają, żeby brudy prać na zewnątrz. Nie wierzę, że tak naprawdę uważają, że to pewien wybieg. Myślę, że odczuwają pewien wstyd wobec tego co zrobili i odrobina przyzwoitości w nich pozostała, że nie jest dobre to, co się obecnie dzieje w kraju. Jak zabierałem dziś głos i popierałem prof. Krasnodębskiego, to zwróciłem się do sali PE, która była prawie pełna: „wyobraźcie sobie, że ta sytuacja  dotknęła waszego kraju, wyobraźcie sobie, że w wyborach do samorządu jest prawie 20 proc. głosów nieważnych. Wyobraźcie sobie, że w środku procesu decyzyjnego Państwowa Komisja Wyborcza podaje się do dymisji. Czy uważacie, że to jest dobre i zgodne z zasadami demokratycznymi obowiązującymi w Unii Europejskiej? Jeżeli uważacie, że to jest dobre – to w takim razie odrzućcie nasz wniosek, jeśli widzicie w tym problem – to nasz wniosek poprzyjcie”. To był jasno wyłożony problem, ale zagłosowali bez zmrużenia oka tak, jak im nakazała dyscyplina partyjna. To jest specyfika Parlamentu Europejskiego.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane