"Gazeta Polska Codziennie" wielokrotnie pisała o żyjących często w skrajnej nędzy byłych działaczach opozycji antykomunistycznej. Walczący o niepodległość z reżimem komunistycznym często byli szykanowani, więzieni i wyrzucani z pracy, przez co dzisiaj nie mają np. wypracowanych emerytur zapewniających minimum bytowe. Właśnie szczególnie do takich osób jest skierowany senacki projekt ustawy, złożony w Sejmie 3 lutego 2014 r. Według zapowiedzi polityków rządzących prace nad nim miały się zakończyć do czerwca, tak by uhonorować opozycjonistów z okazji 25-lecia wolności. Rocznica, na którą przyjechał Barack Obama, minęła, a projektu nadal nie ma.
Prawdopodobnie nie będzie go nawet w tym roku. – Prace trwają w zespole roboczym, w którym ustalamy przede wszystkim zakres skutków finansowych – mówi nam Sławomir Piechota. – Musimy rozważyć, aby świadczenia, które mają otrzymać działacze opozycji antykomunistycznej, były podobne do tych, które otrzymują kombatanci, np. powstańcy warszawscy. Dlatego też trwają ustalenia – podkreśla Piechota. Ponadto ciągle trwa doprecyzowywanie przepisów ustawy dotyczących tego, kto ma być objęty pomocą. – Chcemy dać dokładny i gotowy produkt, aby nie wzbudzał kontrowersji i debaty – mówi nam jeden z inicjatorów przedsięwzięcia senator Jan Rulewski (PO). – Musimy wyjaśnić jeszcze kilka kontrowersji dotyczących przyznawania świadczeń – dodaje Rulewski.
Cały tekst w piątkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"