Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Baron PSL jak Sławomir Nowak

Cała Polska wrzała z oburzenia, gdy Sławomir Nowak zapomniał wpisać do poselskiego oświadczenia majątkowego zegarka i samochodu.

Cała Polska wrzała z oburzenia, gdy Sławomir Nowak zapomniał wpisać do poselskiego oświadczenia majątkowego zegarka i samochodu. Były minister infrastruktury z luk w pamięci tłumaczy się w sądzie, ale jego historia to i tak nic przy Januszu Grzybie, wójcie podwarszawskiego Nadarzyna. Wszystko wskazuje na to, że „zapomniał” on do oświadczenia majątkowego wpisać… dom i stajnię.

Wójt Janusz Grzyb to jeden z baronów PSL-u na Mazowszu. W Nadarzynie dzieli i rządzi od 16 lat. Jest tak mocno osadzony w strukturach ludowców, że na jego zaproszenie na otwarcie nowo wybudowanej szkoły w Ruścu przyjechał sam wicepremier Janusz Piechociński. Wzbudza również zaufanie Platformy Obywatelskiej, która postanowiła poprzeć go w zbliżających się wyborach samorządowych. Tymczasem z informacji, które podał portal Nadarzyn.tv, wynika, że znalazł się on pod lupą Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Wszystko przez oświadczenia majątkowe wypełniane przez wójta Nadarzyna od 2005 r. Na pierwszy rzut oka nie ma w nich nic, co wskazywałoby na nieuczciwość Janusza Grzyba. Wójt ma dom o powierzchni 280 mkw., prawie 80-metrowe mieszkanie i 11-hektarowe gospodarstwo rolne (zabudowania są wpisywane do oświadczeń od 2005 r.). Ponadto dzierżawi 10 ha ziemi i ma 50 proc. udziałów w kolejnym 5,3-hektarowym gospodarstwie.

Jednak według informacji, do których dotarła „Codzienna”, to tylko część prawdy. Jak się okazuje, na działkach należących do wójta i jego żony we wsi Dylewo znajduje się dom i stajnia, które nie są ujęte w oświadczeniach majątkowych. Na innej działce w Młochowie również stoją nieruchomości, które nie znalazły się w oświadczeniach. Ponadto w 2011 r. wójt rozpoczął budowę domu jednorodzinnego z garażem, czego ślady można odnaleźć w Starostwie Powiatowym w Pruszkowie. W 2012 r. wójt wystąpił o podłączenie gazu. Nowo budowany dom miał powierzchnię 234 mkw., z tego powierzchnia użytkowa to 155 mkw. W dokumentach figuruje jako inwestor budowy.

Zapytaliśmy Centralne Biuro Antykorupcyjne o sprawę oświadczeń majątkowych wójta Grzyba. – Sprawa została przekazana do Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie – poinformowała nas Małgorzata Matuszak-Tocha z biura prasowego CBA. W pruszkowskiej prokuraturze poinformowano nas jednak, że podjęto decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa. Prokuratura z terenu wójta Janusza Grzyba nawet nie zapytała samorządowca o wyjaśnienia. – Decyzję podjęliśmy na podstawie analizy dokumentów – przyznaje Iwona Ilcewicz-Kołodziejczyk z Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie.

Zapytaliśmy o nieruchomości również wójta Janusza Grzyba. – Nie będę komentował sprawy – uciął. Gdy zaproponowaliśmy, że prześlemy pytania na piśmie, usłyszeliśmy, iż wszystko jest w oświadczeniach majątkowych, które są wypełnione uczciwie. – Nie boję się CBA – oznajmił Grzyb.

Tekst ukazał się we wtorkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

NAJNOWSZE Polska