Drugą wojnę światową rozpętali Hitler i Stalin. Ta prawda historyczna była przez lata przed Polakami ukrywana i zakłamywana. Piotr Szubarczyk pokazuje w swojej książce kulisy wydarzeń poprzedzających sowiecką agresję oraz jej dramatyczne konsekwencje: aresztowania, zbrodnie wojenne, współpracę hitlerowców i Sowietów przy eksterminacji Polaków, sowieckie zbrodnie więzienne i marsze śmierci, zagładę polskich oficerów w Katyniu, zbrodnicze deportacje oraz liczne prześladowania wymierzone w Kościół katolicki i polską inteligencję.
Hitler i Stalin to krwawe bliźniaki. II wojna światowa rozpoczęła się 23 sierpnia 1939 r., w chwili podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. Wojna światowa zrodziła się z nienawiści do Europy wolnych narodów, które wybiły się na niepodległość w wyniku jednoczesnej klęski europejskich mocarstw. To połączyło Moskwę i Berlin. Zarówno Niemcy, jak i Związek Sowiecki są jednakowo za tę wojnę odpowiedzialni. Zbrodniczy pakt niemiecko-rosyjski obalał postanowienia traktatu wersalskiego, był też wypowiedzeniem wojny z ideą niepodległości i samostanowienia narodów. Dziś patrząc na to, co robi z Ukrainą Europa pod przewodnictwem Niemiec i Rosji, trudno odeprzeć wrażenie, że ten sposób myślenia nadal łączy elity rosyjskie i niemieckie.
Piotr Szubarczyk w swojej książce przedstawia chronologicznie konsekwencje tego zbrodniczego sojuszu dla Polski i Polaków. Od pierwszych miesięcy okupacji, gdy już we wrześniu i październiku 1939 r. Armia Czerwona zamordowała 2,5 tys. polskich oficerów, żołnierzy i policjantów, którzy nie zginęli w walce, lecz jako jeńcy wojenni powinni być dopisani do rachunku katyńskiego, przez czas deportacji i „legalizacji” zaboru polskich Kresów, zbrodnię katyńską, aż do momentu wyjścia żołnierzy gen. Andersa z nieludzkiej ziemi.
Ofiary niemieckiej agresji wśród obywateli Rzeczypospolitej zostały stosunkowo dobrze policzone: zgięło 5,6 mln osób. Liczbę ofiar czerwonej apokalipsy możemy szacować na ok. 3 mln.
Cały tekst w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"