- Apel Klubu Prawo i Sprawiedliwość powodowany jest drastyczną niekompetencją i nieudolnością, jaką wykazał się Pan Marek Sawicki jako Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi w jego działaniach (a ściślej w braku działań) dotyczących rekompensat z Unii Europejskiej dla polskich rolników, w związku z wprowadzeniem przez Rosję embarga na import produktów rolnych z Polski oraz innych krajów Unii Europejskiej - czytamy w liście do Ewy Kopacz.
Mariusz Błaszczak przypomina, że 15 września 2014 roku w Parlamencie Europejskim, na wniosek eurodeputowanych Prawa i Sprawiedliwości, odbyła się debata dotycząca rekompensat dla rolników ponoszących straty z tytułu rosyjskiego embarga. Z przebiegu tej debaty, w szczególności z informacji przekazanych przez Komisarza ds. Rolnictwa Daciana Ciolosa wynika, że rząd polski reprezentowany przez Ministra Marka Sawickiego nie zgłosił w Komisji Europejskiej ani w Radzie skutecznego wniosku o uruchomienie rekompensat dla rolników z unijnej rezerwy na wypadek kryzysu, przewidzianych w art. 25 rozporządzenia WE nr 1306/2013.
- Z uzyskanych informacji wynika, że Minister Sawicki, reprezentujący Polskę, będącą obok Litwy, Łotwy, Estonii i Finlandii, krajem najdotkliwiej poszkodowanym w wyniku rosyjskiego embarga, nie wykazał wystarczającej aktywności, gdy na forum Komisji i Rady podejmowane były kluczowe decyzje dotyczące zakresu i form pomocy dla rolników w związku z rosyjskim embargiem – napisał do Ewy Kopacz przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak.
Opozycja podkreśla, że to nie pierwsza kompromitacja ministra Sawickiego w dramatycznej i fatalnej dla polskich rolników sprawie. Błaszczak przypomina, że Sawicki początkowo „przez długie miesiące bagatelizował groźbę rosyjskiego embarga” i nie podejmował żadnych działań, mimo że zwracał się do niego o takie działania Prezes Prawa i Sprawiedliwości Pan Jarosław Kaczyński w liście z 29 kwietnia 2014 roku. Ponadto minister Sawicki jeszcze w lipcu 2014 roku „zapewniał, że rosyjskie embargo nam nie grozi”. Opozycja oskarża szefa resortu rolnictwa o wprowadzenie w błąd zarówno polskich rolników, jak i Komisji Europejskiej.