Na antenie Telewizji Republika Struzik odniósł się do głosów, m.in. Prawa i Sprawiedliwości, że podczas wyborów w Polsce może dochodzić do fałszerstw. Marszałek z PSL-u uważa, że nie ma mowy o żadnym fałszowaniu, a nieważne głosy oddają nieświadomi wyborcy.
– Sprawdziliśmy te nieważne głosy i większość z nich to puste karty – powiedział Struzik. – Pojawiły się głosy z PiS-u, że mamy do czynienia z fałszowaniem wyborów. Pozwoliliśmy sobie dokładnie sprawdzić te komitety, w których PiS wygrywa i tam też jest 40 proc. nieważnych głosów – tłumaczył.
Na uwagę prowadzącego, że przecież po zamknięciu lokali i oddaniu kart do urzędów, nie ma do nich dostępu, marszałek odparł, że sprawdzono to… statystycznie.
A co zdaniem Struzika jest przyczyną tak dużej liczby nieważnych głosów? – Brak świadomości ludzi sprawia, że oddają nieważne głosy – zakomunikował marszałek w Telewizji Republika.
Struzik odniósł się także do awarii systemu PKW, która podczas uzupełniających wyborów do senatu uniemożliwiła elektroniczne przeliczenie głosów. – Informatyzacja ma to do siebie, że pewne systemy się zawieszają – oznajmił.