Pytany o ocenę kandydatury Ewy Kopacz na lidera Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna nie kryje sceptycyzmu.
- Musi być oficjalnym kandydatem prezydenta Komorowskiego; po konsultacjach z klubami zbudować trzeba wokół kandydata większość parlamentarną, a wewnątrz Platformy po odejściu Donalda Tuska, tak mocnej osobowości, potrzebne są wybory, które wybiorą nowego szefa – tłumaczył Schetyna na antenie Radia PIN.
Jednocześnie Grzegorz Schetyna po raz kolejny potwierdził, że najprawdopodobniej będzie się ubiegał o przywództwo w Platformie Obywatelskiej.
- Uważam, że ta partia jest zbudowana pod mocne, jednoosobowe przywództwo. Donald Tusk był bardzo mocnym przywódcą i miał duże możliwości, wszystko w rękach. Tak naprawdę bardzo wpływającym na każdy dzień partii. (...) Ja już zapowiadałem, że jeżeli będziemy rozmawiać o przywództwie w Platformie, bardzo poważnie biorę pod uwagę kandydowanie... Platforma jest partią pluralistyczną, ale demokratyczną wewnętrznie, to ludzie wybierają przywódców, w tym przypadku przewodniczącego. Jak mało w której partii, to wszyscy członkowie decydują, kto jest ich liderem – zapewnia Grzegorz Schetyna.
Ponadto Grzegorz Schetyna ujawnił, że zależy mu na jak najszybszych wyborach w Platformie Obywatelskiej. Pytany o ocenę Ewy Kopacz w roli chwilowego premiera, nie był jednak już tak rozmowny.
- Pytanie, czy chwila to jest 2-3 miesiące do wyborów w Platformie, które musza się przecież odbyć, czy to jest rok do wyborów parlamentarnych. Uważam, że wybory Platformy powinny się odbyć jak najszybciej, oczywiście po wyborach samorządowych, ale mandat, który powinien mieć przewodniczący, powinien być bardzo silny i jednoznaczny, a mogą go dać tylko tysiące głosów członków PO - przekonywał Schetyna na antenie Radia PIN.