Jak wynika z ustaleń „Super Expressu”, pomimo przeforsowania utworzenia specjalnie dla Radosława Sikorskiego nowej wsi o nazwie Chobielin Dwór, szef MSZ nie będzie mógł pełnić tam funkcji sołtysa.
- Prawo jest takie, że aby był sołtys, to w jego miejscowości musi mieszkać co najmniej 50 osób. A w tej nowo powstałej tylu nie będzie - wyjaśnia Mariusz Piotrkowski, zastępca burmistrza Szubina.
Początkowo Sikorski zabiegał o to, aby z Chobielina wydzielić osobną wieś, która obejmowałaby jego posiadłość. Szef polskiej dyplomacji twierdził, że jego goście mają problem z dojazdem i proponował utworzenie wsi o nazwie Dwór Chobielin. Resort administracji przychylił się do tej prośby zastrzegając jednak, że wieś dla Sikorskiego będzie się nazywać Chobielin Dwór. Nazwę musie jeszcze zatwierdzić rada gminy.
Okazuje się, że aby Radosław Sikorski mógł zostać sołtysem w swojej wsi, musiałoby mieszkać tam jeszcze poza jego rodziną 46 osób.