Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Międzynarodowa obrona prof. Chazana

Angielska organizacja obrońców życia, Stowarzyszenie na Rzecz Ochrony Dzieci Nienarodzonych (The Society for the Protection of Unborn Children: SPUC) zorganizowała przed ambasadą RP w Londynie

Angielska organizacja obrońców życia, Stowarzyszenie na Rzecz Ochrony Dzieci Nienarodzonych (The Society for the Protection of Unborn Children: SPUC) zorganizowała przed ambasadą RP w Londynie demonstrację w obronie prof. Chazana.

Prof. Chazan został zwolniony ze stanowiska dyrektora Szpitala św. Rodziny w Warszawie przez Hannę Gronkiewicz-Waltz, ponieważ odmówił dokonania aborcji i nie wskazał ani innego lekarza ani szpitala, który by ją wykonał. Przypadek ten dotyczył ciężarnej kobiety w zaawansowanej ciąży z chorym dzieckiem, poczętym metodą in vitro w warszawskiej klinice nOvum. Prof. Chazan zaproponował kobiecie opiekę przed, w trakcie i po porodzie oraz opiekę perinatalną w hospicjum.

Podczas demonstracji cytowano słowa premiera Tuska, który skomentował sprawę prof. Chazana tymi słowami: „Niezależnie od tego, co lekarzowi mówi sumienie, musi on wykonywać prawo”

- Żyjemy w strasznych czasach przeciwko życiu, kiedy nawet w katolickiej Polsce, gdzie zdecydowana większość deklaruje się katolikami, premier popiera zabijanie nienarodzonych dzieci – mówiła w reakcji na przywołane słowa Donalda Tuska uczestnicząca w demonstracji Polka, Magdalena Ozimic. Kobieta przyznała, że kiedyś chciała zostać lekarzem, wierząc, że w ten sposób będzie ratować życie ludzkie. Jak tłumaczyła, niestety teraz młodzi ludzie, którzy chcieliby ratować życie, będą musieli poważnie się zastanowić, zanim wybiorą karierę medyczną.

Kolejny uczestnik demonstracji, Sławek Wróbel, nie mógł uwierzyć, że prezydent Warszawy, która prezentuje się jako dobra katoliczka, mogła zwolnić prof. Chazana.

W wydarzeniu brało udział wielu Polaków, szczególnie młodych, przebywających w Anglii. Podczas demonstracji rozdawano ulotki opisujące historię prof. Chazana. Głównym celem demonstracji był apel o przywrócenie go do pracy w szpitalu i ukazanie jego niesprawiedliwego zwolnienia. Niestety demonstracja nie wzbudziła zauważalnej reakcji pracowników ambasady. Demonstrantom odpowiedziano, że sam ambasador był nieobecny.

Demonstracja przed ambasadą RP trwała cztery godziny. Została opisana w międzynarodowych mediach, m.in. amerykańskich i kanadyjskich.
 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej