Rzucają pracę w urzędach i jeżdżą na partyjne zebrania. Tak podatnicy płacą za działaczy PO
Już kolejny raz zarząd Platformy Obywatelskiej na pomorzu obraduje w dzień powszedni w godzinach południowych – informuje wybrzeze24.pl.
Autor: mg
Podkreślić należy, że praca na rzecz partii nie jest specyfikowana w zakresie służbowych obowiązków urzędników.
Kto zasiada w zarządzie pomorskiej PO i jednocześnie pełni funkcję publiczną?
Mieczysław Struk – marszałek, Ryszard Świlski – zastępca marszałka, Ryszard Stachurski – wojewoda, Michał Owczarczak – zastępca wojewody i skarbnik PO, Paweł Adamowicz – prezydent Gdańska, Andrzej Krzysztofiak – burmistrz Kwidzyna. Do tego dochodzą Sławomir Neumann - sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia i Kazimierz Plocke - sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
W pierwszy poniedziałek sierpnia zorganizowano trzygodzinne obrady zarządu PO. „W najbliższej perspektywie wybory samorządowe, więc dla każdej partii to gorący okres, ustalanie programu, taktyki, zatwierdzanie personaliów. Co to ma jednak wspólnego z zadaniami marszałka, prezydenta, wojewody i burmistrza, których wykonywanie opłacają podatnicy?” – czytamy na wybrzeze24.pl.
- Nie mam wątpliwości, że to nadużycie etyczne. Sprawującym mandat radnego czy posła przysługuje zwolnienie z pracy na czas wykonywania obowiązków publicznych, ale na pewno nie partyjnych. SLD na Pomorzu zbierało się i zbiera w godzinach wieczornych lub w dni wolne od pracy – powiedział „Gazecie Gdańskiej” Andrzej Różański, b. szef pomorskiego SLD.
Jan Kozłowski tłumaczy, że terminy zebrań zarządu są ustalane z parlamentarzystami, dla których poniedziałek to dzień pracy w terenie. Zapomniał, że w sierpniu są parlamentarne wakacje i nikt z posłów nie pracuje?
Osoby piastujące wysokie urzędy zarabiają po 12,5 tys. zł miesięcznie – podaje portal – i ot tak zwalniają się z obowiązków na rzecz partii, podczas gdy „Kowalski” by rozprawiać o polityce na zebraniu zarządu musi wziąć wolne godziny lub urlop na żądanie.
Według „Gazety Poznańskiej” jedna narada kosztuje podatnika około 250 zł za jednego uczestnika spotkania. Czy Struk, Świlski, Stachurski, Owczarczak, Adamowicz, Krzysztofiak, Neumann i Plocke potrącą sobie tą kwotę z wynagrodzenia?
Autor: mg
Źródło: niezalezna.pl,wybrzeze24.pl