Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tadeusz Gajcy, ps. „Topór”

Miał zaledwie 22 lata. Wydał jedynie dwa tomiki wierszy. Jednak na zawsze zapewnił sobie miejsce w panteonie polskiej literatury.

Miał zaledwie 22 lata. Wydał jedynie dwa tomiki wierszy. Jednak na zawsze zapewnił sobie miejsce w panteonie polskiej literatury. Tadeusz Gajcy, pseudonim „Topór”, zginął w Powstaniu Warszawskim 16 sierpnia jako żołnierz AK.

Pochodził z warszawskiej rodziny robotniczej o korzeniach węgierskich. Uczył się u ojców marianów. Był ministrantem. Wstąpił do Konfederacji Narodu założonej z inicjatywy działaczy Obozu Narodowo-Radykalnego Falanga. Współtworzył pismo „Sztuka i Naród”, które wypracowało oryginalną postawę wobec historii i sztuki.

W twórczości Tadeusza Gajcego nie było nic z łatwego patriotyzmu. Jego ostatni wiersz odnosi się do wybuchu czołgu pułapki 13 sierpnia 1944 r. przy ul. Jana Kilińskiego na warszawskim Starym Mieście. Zginęło wtedy ponad 300 osób, a świadkowie wspominali, iż szczątki rozerwanych na strzępy ofiar zwisały z rynien, gzymsów i rozbitych okien.

„W niebie uczta: polskie flaczki/wprost z rynsztoków Kilińskiego!/Salcesonów pełna misa,/Świeże, chrupkie/Pachną trupkiem:/To z Przedmurza!/Do godów, święci, do godów,/Przegryźcie Chrystusem Narodów!”.

Cały tekst w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska