Informację o prowokacji Czałyj przekazał w programie "Шустер live" - podaje Ukraińska Prawda.
- Zaledwie kilka godzin temu Rosja chciała przeprowadzić bardzo poważną prowokację, która mogła dzisiaj wieczorem wywołać absolutnie nieprzewidywalne wydarzenia i eskalację zagrożeń - powiedział Czałyj.
Chodzi o próbę przekroczenia granicy przez konwój "humanitarny", który rzekomo był uzgodniony z Czerwonym Krzyżem. Ale w jego składzie jechali... uzbrojeni ludzie i w rzeczywistości był to konwój wojskowy. Poza tym Czerwony Krzyż natychmiast wydał komunikat, że z akcją Rosjan nie ma nic wspólnego.
Konwój udało się zatrzymać. I został wycofany. Tak przynajmniej zapewnił Ukraińców rosyjski MSZ.