Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę. Do ostrołęckiego szpitala znajomi przywieźli nieprzytomnego 24-latka, który wcześniej został pobity przed jedną z dyskotek. Mimo wysiłków lekarzy, młodego mężczyzny nie udało się uratować.
Choć funkcjonariusze z KMP w Ostrołęce zatrzymali w związku ze sprawą trzech mężczyzn w wieku od 25 do 39 lat, to zostali oni szybko zwolnieni. Stało się tak po błyskawicznie przeprowadzonej sekcji zwłok, która wykazała, że przyczyną śmierci nie były obrażenia doznane w bójce, tylko zawał.
St. asp. Bożena Piersa z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce, w rozmowie z portalem eostroleka.pl poinformowała, iż „po wykonaniu wstępnych czynność, w tym także sekcji zwłok, ustalono, że obrażenia zewnętrzne jakie posiadał zmarły 24-latek nie były przyczyną zgonu”.
– Zatrzymani mężczyźni po przesłuchaniu zostali zwolnieni. Policjanci Wydziału Kryminalnego prowadzą dalsze czynności w sprawie śmierci chłopaka – dodała Piersa.
Po tej decyzji na lokalnych forach zawrzało – internauci piszą, że w pobiciu 24-latka miał brać udział przynajmniej jeden z ochroniarzy dyskoteki oraz dziwią się tak szybko przeprowadzonej sekcji zwłok.
Próbowaliśmy uzyskać jakieś informacje na temat zdarzenia w mazowieckiej Komendzie Wojewódzkiej Policji, ale stamtąd odesłano nas do prokuratury w Ostrołęce, która nadzoruje postępowanie. Niestety, rzecznik prasowy tamtejszej prokuratury okręgowej, Andrzej Rycharski, powiedział w rozmowie z portalem niezalezna.pl, że... nie ma informacji na temat zdarzenia i że ze sprawą zapozna się w poniedziałek. Dodał, że o okoliczności śmierci 24-latka dopytywały także inne media.