Jak wynika z informacji „Faktu”, wszystko wskazuje na to, że poza nagraniami rozmów gangsterów, polityków i biznesmenów, istnieją nagrania ukazujące, co działo się na kanapach w restauracyjnych vip-roomach. Z nieoficjalnych informacji wynika nawet, że sekstaśmami próbowano szantażować już jednego z polityków.
Nowy wątek afery podsłuchowej badają teraz funkcjonariusze CBŚ i ABW. Chodzi o nagrania z kamer rozmieszczonych w vip-roomach popularnych restauracji. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że zostały tam zarejestrowane intymne schadzki stałych bywalców restauracji.
– W tych vip-roomach były także kanapy, na których po kolacjach dochodziło do uprawiania seksu. I to nie są tylko kwestie kochanek, czy pań lekkich obyczajów, ale także relacje męsko–męskie – tłumaczy informator „Faktu” znający szczegóły sprawy.
Okazuje się, że funkcjonariusze badający vip-roomy w restauracjach, w których podsłuchiwano polityków, biznesmenów i gangsterów natrafili na ślady, wskazujące na montaż kamer skierowanych na kanapy vip-roomów. To właśnie tam goście mieli „oddawać się miłosnym igraszkom”.