Choć rok temu władze w Wielkiej Brytanii zdecydowały o odrzuceniu prowadzenia dochodzenia w tej sprawie, teraz zmieniły zdanie.
Z ustaleń RMF FM wynika, że w prowadzonym w trybie publicznym dochodzeniu po raz pierwszy zbadany zostanie wątek otrucia Litwinienki – byłego agenta KGB – na zlecenie Rosji. W toku śledztwa zbadane zostaną dowody świadczące o zaangażowaniu rosyjskich władz.
Przypomnijmy, że głównym podejrzanym w sprawie był Andriej Ługowoj, były funkcjonariusz KGB, a później deputowany Dumy. Starania o jego ekstradycję zakończyły się fiaskiem.
Litwinienko zmarł w 2006 roku, wskutek otrucia radioaktywnym polonem. Truciznę wykryto w herbacie, którą Litwinienko pił właśnie w czasie spotkania z Ługowojem oraz innym byłym funkcjonariuszem KGB Dmitrijem Kowtunem. O wydanie rozkazu zorganizowania zamachu na swoje życie, a w konsekwencji otrucie go, jeszcze na łożu śmierci Litwinienko oskarżył Władimira Putina.