Tomasz Nałęcz był dziś gościem Konrada Piaseckiego. W studiu RMF FM odpowiadał na pytania internautów. Prezydencki doradca stwierdził, że tłumaczenie MSZ, jakoby Sikorski użył służbowej karty, gdyż powodem spotkania była propozycja objęcia placówki w Paryżu przez posła Jacka Rostowskiego, jest żartem.
- Trzeba wyjąć pieniądze z portfela i zapłacić – odpowiedział Nałęcz na pytanie, co w tej sytuacji powinien zrobić Radosław Sikorski. - Ale powinien tak zrobić? – dopytywał Piasecki. – Moim zdaniem tak, a jak inaczej, skoro miliony Polaków widzą, że minister podczas prywatnego spotkania płaci służbową kartą – mówi Nałęcz.
A gdyby miliony Polaków nie dowiedziały się o tej rozmowie, to nie należy płacić ze swoich za prywatne spotkanie? To chce nam przekazać doradca prezydenta?