Podziel się swoim 1,5% podatku na wsparcie mediów Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy za solidarność! Dowiedz się więcej »

TYLKO U NAS! Prof. Legutko: Platforma i sojusznicy doprowadzili do tryumfu chama

- To jest nie tylko knajacki język, ale również prymitywny sposób myślenia o polityce i załatwiania interesów politycznych. To jest tryumf chama w głębszym tego słowa znaczeniu.

flickr.com/photos/european_parliament/13102826555
- To jest nie tylko knajacki język, ale również prymitywny sposób myślenia o polityce i załatwiania interesów politycznych. To jest tryumf chama w głębszym tego słowa znaczeniu. Nie tylko maniery, ale i umysłowość. Jak się czyta wypowiedzi ministra Sikorskiego, oksfordczyka to można się zapytać co on w Oksfordzie robił? – mówi portalowi niezalezna.pl prof. Ryszard Legutko o klasie rządzących, którą obnażyła kolejna odsłona afery taśmowej.

- Nie miałem specjalnie wysokiego zdania o tej grupie rządzącej i wielokrotnie pisałem o tym. Postawiłem nawet tezę w 2006 r., że Platforma Obywatelska i jej sojusznicy w społeczeństwie, wśród wyborców, grup zawodowych, intelektualistów czy artystów doprowadzają do niebywałego schamienia w sferze publicznej. To by się potwierdzało - mówi Legutko i dodaje: - Jeżeli ktoś prowadzi do takiego schamienia w sferze publicznej i to toleruje, to znaczy, że to też odzwierciedla jego naturę. To była wówczas hipoteza intuicyjna, a dziś taśmy są jej materialne dowody. To jest nie tylko knajacki język, ale również prymitywny sposób myślenia o polityce i załatwiania interesów politycznych. To jest tryumf chama w głębszym tego słowa znaczeniu. Nie tylko maniery, ale i umysłowość. Jak się czyta wypowiedzi ministra Sikorskiego, oksfordczyka to można się zapytać co on w Oksfordzie robił? Duchem tego uniwersytetu nie przesiąkł, bo jest ucieleśnieniem prymitywizmu, jeśli chodzi o język, umysłowość i sposób postrzegania rzeczywistości. To jest bardzo smutny spektakl. Tego się jednak można było domyśleć - mówi.
 
Pytany czy Polska jest dziś w kryzysie, mówi: - Polska jest w kryzysie od 2005 r. gdy Donald Tusk wypowiedział wojnę Prawu i Sprawiedliwości. Pociągnął za sobą sporą część społeczeństwa. Polska jest podzielona, państwo nie istnieje, bo jest niezdolne do podejmowania decyzji. Teraz widzimy też, że jest zdegenerowane. W tym sensie, że jest obsługiwane przez ludzi o takim poziomie. Jest to niezwykle przygnębiające - mówi Legutko.
 
Profesor jest zdania, że trzeba myśleć jak z tego wyjść: - Czy drogą w dół: schamić, sprostytuować, zdemoralizować ludzi i instytucje względnie szybko. Czy iść w górę: wzmocnić państwo, zrobić selekcję ludzi, którzy by mieliby odpowiedni sposób myślenia o rzeczywistości, którzy byli by moralnie na wyższym poziomie. To jest jednak droga trudniejsza, tak jak odchamienie sfery publicznej. To jest to zadanie, które stoi przed nami i środowiskami w polskim społeczeństwie, które dostrzegają powagę sytuacji - podkreśla eurodeputowany.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
JW
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo