Sprawa dekretów pojawiła się na niedzielnym zjeździe bawarskiego ziomkostwa Niemców sudeckich. Prezydent Czechosłowacji na uchodźstwie Edward Benesz nakazał w 1945 r. wysiedlić i wywłaszczyć Niemców mieszkających w Sudetach. Na mocy tego prawa zmuszono do wyjazdu z Czechosłowacji 2,5–3 mln Niemców. Ziomkostwa walczą o anulowanie tych dekretów już od lat.
– Naród czeski powinien pozbyć się wreszcie tego strasznego balastu – powiedział na ostatnim zjeździe o dekretach Bernd Posselt, rzecznik ziomkostwa i polityk CSU. Posselt, który przez 20 lat zasiadał w PE (w tym roku nie zdobył mandatu) mówił już wcześniej, że chciałby, aby w przyszłorocznym zjeździe wziął udział oficjalny przedstawiciel Czech.
– Mam nadzieję, że w 2015 r. po raz pierwszy członek czeskiego rządu pojawi się w Augsburgu – stwierdził w rozmowie z dziennikiem „Süddeutche Zeitung”. Zaznaczył, że 70. rocznica wydania dekretów Benesza będzie okazją do zorganizowania dyskusji z udziałem najważniejszych polityków i historyków.
– Hasło odwołania dekretów Benesza ma nawet poparcie środowisk, które walczą z ziomkostwami, jak Zieloni – komentuje w rozmowie z „Codzienną” prof. Zdzisław Krasnodębski, socjolog i eurodeputowany. – W dodatku tzw. wypędzeni są wpływowym środowiskiem wewnątrz partii rządzącej.
Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie".