Wczoraj portal niezalezna.pl rozmawiał z Kazimierzem Sokołowskim, ojcem licealistki. - We wtorek córka została wezwana do pana dyrektora swojego liceum, który spytał ją, czy chce przyjść na spotkanie z premierem Tuskiem, które odbędzie się jutro w jej szkole. Marysia zgodziła się na to. Czuła niedosyt spotkania z premierem na bulwarze - powiedział tata Marysi.
O tym, że Donald Tusk nie chce publicznie odpowiedzieć na zadane pytanie o zdradę i patriotyzm, dowiedzieliśmy się od lokalnego dziennikarza gazety.pl.

Wcześniej trwało ogólne spotkanie z uczniami. Maria Sokołowska siedziała w pierwszym rzędzie. Jak napisała Kancelaria Premiera na Twitterze, Donald Tusk powiedział: Czy młodzi są szczególnie negatywnie uwrażliwieni na politykę? Chyba tak. Wśród młodych gotowość do buntu jest większa.
Panie premierze, czy chodziło o Marysię Sokołowską?