Gazprom w kwietniu podniósł cenę gazu dla Ukrainy do 485 dolarów za tysiąc metrów sześciennych. Jest to najwyższa stawka za gaz dla któregokolwiek z klientów Gazpromu, który dostarcza ten surowiec odbiorcom z Unii Europejskiej po średniej cenie około 370 dolarów za tysiąc metrów sześciennych.
Rosyjska agencja przekazała, że dokument dotyczy dostaw 38 mld metrów sześciennych surowca rocznie przez 30 lat. Interfax podał również, że kontrakt podpisano w obecności prezydentów Rosji i Chin, Władimira Putina i Xi Jinpinga.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso w wystosowanym do Władimira Putina liście pisze, że ma nadzieję na nieprzerwane dostawy gazu do Unii Europejskiej.
Szef KE odpowiedział w ten sposób - w imieniu UE - na list, jaki Putin wysłał w połowie maja do 18 europejskich przywódców. Rosyjski prezydent napisał, że Rosja jest wciąż otwarta na konsultacje w sprawie dostaw gazu na Ukrainę i do państw UE, ale dotąd nie otrzymała konkretnej propozycji dotyczącej uregulowania ukraińskiego długu za gaz. Putin zapowiedział, że w tej sytuacji od czerwca dostawy gazu na Ukrainę będą ograniczone do ilości opłaconych z góry.
- Tak długo jak trwają trójstronne rozmowy (KE, Ukrainy i Rosji), przepływ gazu nie powinien być przerwany. Liczę, że Federacja Rosyjska dotrzyma tego zobowiązania. Dlatego jest nadal obowiązkiem Gazpromu zapewnienie dostaw wymaganych ilości gazu, jak uzgodniono w kontraktach (...) z europejskimi firmami - czytamy w liście Barroso.
Kolejne trójstronne konsultacje są wstępnie zaplanowane na 26 maja w Berlinie, pierwsze odbyły się w Warszawie 2 maja. Warszawskie rozmowy nie przyniosły porozumienia, uzyskano jedynie gwarancję przesyłu gazu do końca maja.