Na tej samej konferencji w Krakowie prezes wydawnictwa Henryk Woźniakowski chwalił książkę Jana Tomasza Grossa i Ireny Grudzińskiej Gross.
Jego słowa jednak wywołały dysonans wobec opinii wygłoszonej na tej konferencji prasowej przez dyrektor Danutę Skórę. Stwierdziła ona, iż jest przeciwna publikacji tej książki. Wyjaśniła, że wydawca odbiera od dawna wiele e-maili od czytelników oburzonych wydaniem „Złotych żniw”. - Staram się czytać je wszystkie i podzielam pogląd, który w nich znajduję, że to tendencyjna książka, która krzywdzi wielu ludzi - powiedziała dyrektor.
Woźniakowski przekonywał podczas promocji w Krakowie, że publikacja wydawnictwa jest częścią wieloletniej „pracy nad pamięcią” i rozbijania stereotypów dotyczących stosunków Polaków z ich sąsiadami. Według niego twierdzenia, iż książka, która oficjalnie zadebiutuje na rynku 10 marca jest antypolska, są bezpodstawne i można uznać je za przejaw „patriotyzmu defensywnego”.
Jan Tomasz Gross i Irena Grudzińska-Gross w "Złotych żniwach” starają się wykazać, że Polacy czerpali ogromne zyski z holokaustu, a do prześladowań przez polską wieś Żydów w okresie okupacji dochodziło nagminnie. Winą obarczony został przez autorów również Kościół Katolicki, który ich zdaniem, nie zabierał w czasie okupacji głosu w obronie Żydów.